Build log. Buduję iFlight Nazgul 5 HD na sterydach. Część 2


Zobacz też


Podłączamy silniki i montujemy stack

Skończyliśmy na zamontowanych silnikach. Czas zabrać się za elektronikę.

Jak wcześniej wspominałem do tego builda użyję stacku iFlight SucceX-E F4 + 45A Blheli_S. Pozostałe moje “piątki” zbudowane są na Mambie F7 oraz Span’ie F7. Również tutaj mogłem iść w F7, ale w porównaniu z F4 cena jest praktycznie, dwukrotnie wyższa, a w dodatku chciałbym sprawdzić ten podstawowy, ale bardziej przystępny cenowo stack od iFlighta.

 

Jak wypada iFlight SucceX-E F4 na tle konkurencji? W porównaniu do Mamby mamy tu trochę mocniejsze ESC (45A) i zakres pracy na napięciu od 2S-6S (Mamba 3S-6S). Poza tym stack iFlighta jest trochę lepiej wyposażony we wtyczki (dla tych co nie lubią lutować), gumki, śrubki, nakrętki itp.

Minusów jednak widzę więcej. Mamba ma BEC 9V, więcej pamięci Flash (8MB vs 16MB), 4 osobne podłączenia ledów, a do tego kosztuje jakieś $10 mniej! W gruncie rzeczy, przynajmniej na papierze wypada bardziej korzystnie. Nie chcę oceniać przedwcześnie, ale propozycja od Diatone mimo wszystko wydaje się tutaj lepszym wyborem.

Wracajmy jednak do naszego buildu. Czas na montaż ESC, które według producenta nie musi być montowane na miękko. Znajdziecie tu po prostu klasyczne otwory na śrubę M3. Będziemy musieli oczywiście odizolować je od ramy, a do tego użyjemy dołączonych do zestawu plastikowych podkładek.

Umieszczam po dwie podkładki na każdej śrubie i zakładam ESC.

Tak to wygląda na tym etapie. Podłączyłem tu też wtyczkę do FC, bo myślę, że nie będzie mi ona przeszkadzać w kolejnych krokach.

Wszystkie pady należy “pobielić”, czyli po prostu nałożyć na nie cynę,

a następnie na śruby nakręcić nylonowe nakrętki lub założyć kolejne podkładki. Planuję puścić przewody silnikowe nad kontrolerem prędkości, a taki zabieg pomoże mi owinąć i przyciąć kable na odpowiednią długość.

Przewody silnikowe owinięte, skrócone i przylutowane. Przylutowałem też kondensator i przewody zasilające wraz z wtyczką XT60. Ten dołączony do zestawu jest dość duży, więc wymieniłem go na coś mniejszego, żeby ładnie wpasować go w wycięty otwór. Build jest pod 4S więc kondensator 25V, 470uF powinien nam wystarczyć.

Montujemy wizję

Tylna cześć ramy posiada miejsce na drugi stack 20 x 20 mm, gdybyście na przykład chcieli kombinować z kamerami 2 w 1, ale to miejsce przeznaczone jest również na zamontowanie Caddx Vista. Początkowo chciałem pod nią umieścić Nano RX, więc zamontowałem odbiornik razem z anteną na swoim miejscu, ale później zrezygnowałem z takiego rozwiązania.

Zdecydowałem, że pójdzie on na górę, kiedy już zamontuje Vistę, abym miał do niego znacznie lepszy dostęp przy późniejszym serwisowaniu.

Jedziemy dalej, montuje 4 długie śruby M2, a na nie małe gumowe wibroizolatory przeznaczone do whoopowych FC’ków AIO. Tych gumeczek niestety nie ma w zestawie, ale możecie tu wykorzystać jakiekolwiek inne. Myślę, że im bardziej postaramy się niwelować ewentualne wibracje na początku, tym lepiej na końcu nasz quad będzie latał.

Standardowo Caddx Vista ma przewód o długości 8 mm i o mały włos to by wystarczyło, ale byłby on tak napięty, że raczej długo by nie przetrwał. Na sieci dostępne są już przedłużki o długości 12 mm i 20 mm. Tutaj bez problemu wystarczy ta pierwsza, więc zanim zamontujemy Vistę będzie trzeba ją rozkręcić.


Odkręcamy dwie śruby w kamerze i zdejmujemy plastikowe “plecki”. Wtyczka jest delikatnie przyklejona jakimś klejem, ale podważając ją i ciągnąc do góry wypięła się bez problemu.

Po drugiej stronie sytuacja jest podobna. Tym razem do odkręcenia jest jedna śruba, która zwalnia nam metalowe zabezpieczenie. Po tej stronie wyciągnięcie wtyczki jest trochę bardziej skomplikowane, ale łapiąc za niewielkie, czarne elementy wystające z boku powinniście sobie poradzić.


Składamy wszystko do kupy z powrotem i mamy Vistę z długim przewodem.


Montujemy odbiornik

Został nam ostatni etap przygotowań zanim wszystko zostanie przylutowane do FC.

Do Crossfire Nano lutuje 4 przewody, wpinam FlexiDipol od Actuny i zawijam, bo wciąż jest trochę za długi. Później wszystko ląduje w bezbarwnym termokurczu.

Jeszcze zanim odbiornik zamontuję w quadzie, sprawdzam czy był wcześniej zbindowany i wszystko działa jak należy.

Prosty patent z koszyczkiem i 4 paluszkami sprawdzał mi się zawsze idealnie, kiedy potrzeba podłączyć coś pod 5V. Przy takim zastosowaniu baterie wytrzymują już chyba rok, więc można powiedzieć, że robicie sobie taki raz i macie na wieki. Wszystko wydaje się być w porządku, więc można montować odbiornik.


Czarny wydruk w Nazgulu V2 jest przeznaczony do Immortal T od TBS’a, więc otwory są znacznie za duże. Nie chciałem, żeby ta antena sobie tam tak latała, więc zaprojektowałem trochę inne mocowanie.


Jeśli chcecie możecie je pobrać tutaj. Najlepiej sprawdza się to najdłuższe.



Powiedziałbym, że na tym etapie mamy największy bałagan, więc trzeba tu trochę posprzątać.

Czas na Flight Controller


Jak wcześniej wspominałem dużo tu wtyczek dla tych co nie lubią lutować, ale to też nie jest zły sposób na budowanie nawet dla osób bardziej doświadczonych.

Mocno skraca to czas na przygotowanie przewodów i przy serwisowaniu ułatwia pracę, bo w moment możemy wszystko porozłączać. Ja zdecydowałem jednak, że mimo wszystko przylutuję te kilka “kabelków”.

Flight Controller w przeciwieństwie do ESC jest już izolowany od wibracji i przed montażem należy wsadzić specjalne gumki w każdy z otworów.

Zakładam teraz Vistę, a przewód od kamery prowadzę nad ESC. Na jej wierzchu przyklejam odbiornik używając do tego jedynie dwustronnej “Tesy”. Będzie trzymać bez problemu.

Przygotowane wcześniej FC ląduje na swoim miejscu i zaczynamy robić porządek.

Przewody skrócone i przylutowane na swoje miejsce. Zasilamy Vistę z padów VBAT i GND i podpinamy pod UART 2. Crossfire Nano RX zasilamy z 5V i podpinamy pod UART 6. Łącznie z do przylutowania jest raptem 8 przewodów, więc szybko zapanował tu ład i porządek.


Na tył wydrukowałem jeszcze uchwyt pod oryginalną antenę od Visty i przykręciłem top plate.

Mój mount mocowany jest również na śruby i te, które mamy w zestawie mogą okazać się za krótkie, więc potrzebować będziecie śrub conajmniej M3x10.


Po przykręceniu uchwytu do Hero 6 i założeniu strapów mój build został ukończony. Teraz pora na flashowanie, ustawienia BF oraz testy w powietrzu. Za jakiś czas pojawi się tu dodatkowy artykuł, w którym opiszę wam jak sprawdził się w długodystansowym teście. Dzięki, że dobrnęliście do samego końca!



Zobacz też


Zobacz także
Komentarze