GEPRC RUN HD3. Nowa wersja 3 calowego drona z systemem DJI FPV.

GEPRC RUN HD3 to nowsza wersja dostępnego jeszcze kilka miesięcy temu modelu CINERUN HD3, którego poza niewielką zmianą nazwy od nowego modelu różniło kilka użytych tam komponentów. 

DronePromoRUN HD3 to 3 “calówka” w rozmiarze 155 mm, która wyposażona jest w cyfrowy system wideo od DJI. Jest to mój pierwszy BNF (Bind & Fly), który posiada ten system, więc jako osoba latająca do tej pory jedynie na “analogu”, postaram się napisać kilka słów odnośnie samego drona oraz pierwszych wrażeń z tym systemem. Zanim jednak o samej wizji sprawdźmy specyfikację oraz zmiany jakie zaszły względem starszego CineRun’a.

Specyfikacja GEPRC RUN HD3

RUN HD3 posiada ramę “unibody” w stylu “dead cat”, której dolny pokład ma grubość 3 mm, a górny 2 mm1,5 mm grubości mają boczne płytki, które dobrze chronią kamerę, a solidnie opierając się w kilku miejscach zapewniają lepszą sztywność frontu ramy. Oba “plejty” łączy klasycznie 6 słupków, ale producent dołożył jeszcze jeden, który dodatkowo wzmacnia przód i poprawia wytrzymałość całej konstrukcji.


GEPRC RUN HD3

Z kuponem BGAFF10OFF taniej!


Rama podzielona jest na dwie sekcje. Z przodu znajdziemy miejsce na mały stack 20 x 20 mm, a z tyłu wydruk trzymający nie tylko Air Unit i jego anteny, ale również anteny odbiornika. W moim przypadku XM+ szybko trafił do pudełka, a w quadzie w prosty sposób zainstalowałem Crossfire Nano.

Fajnie, że w każdej wersji RUN HD3 dostępne są wydruki, które umożliwiają montaż dowolnego RX’a, więc jego wymiana nie powinna przysporzyć żadnych problemów.

Silniki w młodszym bracie to pierwszy element, który uległ zmianie względem poprzedniej wersji. Wcześniej GEPRC stosował tu motory w rozmiarze 1404 3850KV w połączeniu ze śmigłami HQ T3X2.5X3 oraz niewielkimi osłonami.

Z osłon zrezygnowano, a silniki zastąpiono większymi 1507 3600KV. W zestawie znajdziecie też 2 komplety innych śmigieł produkcji GEPRC – 3042.

Sercem całego modelu jest niewielki (20 x 20) stack GEPRC Stable PRO F7, który dostępny jest w komplecie z VTX’em, ale w tym przypadku, kiedy za wideo odpowiada system DJI, mamy na pokładzie standardowy zestaw FC i ESC.

Muszę przyznać, że mam zaufanie do GEP’a, jeżeli chodzi o ich elektronikę. Postrzegam ją jako markę premium i uważam, że robią naprawdę bardzo solidne produkty. Wspominałem o tym nawet nie tak dawno, kiedy na moje biurko trafiło ich “większe dziecko”, czyli GEPRC SPAN F722 BT.

GEPRC Stable PRO F7 to przemyślane FC z procesorem F7 oraz dwoma żyroskopami działającymi jednocześnie (ICM20689), które posiada 32 MB pamięci Flash, BEC 5V 3A, Filtr LC oraz może być zasilane bezpośrednio z lipo 6S.

Na FC znajdują się pady do lutowania oraz możliwość podłączenie wtyczek. Coraz bardziej przekonuję się do takiego rozwiązania. To bardzo ułatwia serwis oraz dostęp do poszczególnych części. W razie potrzeby wszystko możemy sobie szybko porozpinać i dostać się wygodnie do każdego komponentu.

Dopełnieniem zestawu jest 32 bitowe ESC (2S-6S), które uciągnie prąd 35A (45A w szczycie) oraz obsłuży protokół DShot1200. Nawet jeśli nie jesteście zainteresowani samym modelem GEPRC RUN HD3, to myślę, że warto się zastanowić nad samym stackiem GEPRC Stable PRO F7, bo jest to naprawdę bardzo fajna propozycja.

Producent znalazł również miejsce na 5V buzzer, choć w dronach z kontrolerami tych rozmiarów “beacon ESC” jest według mnie naprawdę wystarczalny.

Montaż baterii przewidziany jest tutaj na górnym pokładzie, a dzięki sporemu prześwitowi w środkowej części, możemy bez problemu zmieścić drugi rzep, który zabezpieczy ją przed wyrwaniem. Przeprowadziłem kilka lotów na pakietach 4S 650, 750 oraz 850 mAh, na których uzyskałem ok. 2-2,5 min lotu. Krótko, ale raczej go nie oszczędzałem.

W zestawie jest tylko niewielka gumowa podkładka pod lipo, a bateria jest sporo od niej dłuższa, więc musiałem sobie poradzić z tym tak jak na zdjęciu powyżej.

Jak to lata?

Genialnie. Jak na pierwszego drona z DJI to chyba trafiłem idealnie. Lata “jak po sznurku”, żadnego “propwasha”, a moc można śmiało porównać do wielu 5 calowych konstrukcji. Stwierdzenie mały, ale wariat pasuje mi tu idealnie. Muszę przyznać, że dawno nie latałem tak dobrym 3 calowym modelem!

Ten model GEP’a waży ok. 200g (bez baterii), a mimo to wcale tej wagi nie czuć. Jest bardzo responsywny i czuły na każde dodanie “gazu”, czuć, że mocy na pewno mu nie brakuje, a przy tym, wcale nie wydaje mi się jakbym miał problemy z jego opanowaniem. Krótko mówiąc wiem, że na pewno zostanie on ze mną na dłużej.

Jeżeli chodzi o DJI…

Moje pierwsze wrażenia, pewnie tak jak większości… Wow! Na cyfrowym systemie widać wszystko, nawet każdą gałąź, która do tej pory pojawiała się znikąd i potrafiła uziemić twojego quada w sekundę, więc jeżeli chodzi o samą wizję, to różnica względem systemu analogowego jest kolosalna.

Różnica jest, kiedy jest dobry zasięg, a z tym bywało różnie. Czasami odwrócony plecami do drona odlatywałem na kilkadziesiąt metrów, a sygnał wciąż był bez żadnych zakłóceń, a czasami poleciałem przed siebie jedynie kawałek i widziałem mocną “pixelozę”. Duże znaczenie mają tu ustawienia preferencji w goglach. Chcemy mieć niskie opóźnienia czy wysoką jakość wideo? Szczerze mówiąc na priorytecie “Latency” (niskich opóźnień) ciężko było mi uzyskać zadowalający obraz i szybko wskoczyłem na tryb “High Quality”, na którym tych opóźnień właściwie nie czuje w ogóle.

To, że nie interesowałem się zbyt mocno szczegółami dotyczącymi tego systemu, dopóki nie otrzymałem swoich gogli sprawiło, że wielu rzeczy trzeba się nauczyć. Poczynając od podłączenia, bindowania, rejestracji urządzenia, odblokowywania Air Unita, modyfikacji gogli, a także samych ustawień. To wszystko jeszcze jest “w mojej fazie testów”, więc nie chcę pisać zbyt dużo na ten temat, będąc jeszcze mało zaprzyjaźnionym z tym systemem, jednak jakieś wnioski nasuwają się już po kilku chwilach.

Gogle widziałem wcześniej, a nawet latałem na nich, ale 1 czy 2 lipo to nie to samo, co pół dnia obcowania z DJI. Nie wydawały mi się one na początku zbyt duże, ale teraz mogę śmiało stwierdzić, że komfort przy HDO 2 jest znacznie większy. Po kilku lotach zaczynają już trochę ciążyć, a według mnie kiepska konstrukcja samych rzepów nie pozwala spokojnie trzymać ich na czole, kiedy nie latamy.

Po kilu pakietach na DJI, znów chciałem przelatać trochę na analogu, aby mieć świeże spojrzenie na ten temat i kiedy znów założyłem HDO 2, to dla mnie były one lekkie jak piórko, poręczne i znacznie bardziej wygodne.

Odbiegając jeszcze od samego komfortu, to nie podobają mi się ograniczenia związane z OSD. To,  które oferuje nam cyfrowy system jest umieszczone na stałe w swoich pozycjach na ekranie, a to z Betaflight, jest mocno ograniczone i nie mamy wpływu np. na zmianę jego rozmiaru, przez co niestety zabiłem 2 lipo. Po prostu nie widziałem dobrze napięcia baterii.

To dopiero pierwsze godziny z tymi goglami i nie chcę wydawać osądów, ani się uprzedzać, obraz jest świetny, ale pewnymi kwestiami jestem mocno zaniepokojony i jeśli się do nich nie przekonam za jakiś czas, to bardzo możliwe, że do plecaka będę znacznie częściej pakował swoje HDO 2.

DronePromo


GEPRC RUN HD3

Z kuponem BGAFF10OFF taniej!


Zobacz także
Komentarze