Recenzja iFlight Cidora SL5 V2.1

iFlight Cidora to bliski kuzyn dobrze znanego nam Nazgula 5. XL5 i SL5 od zawsze były bardzo zbliżonymi konstrukcyjnie ramami, ale to Cidora “stała na wyższej półce”.

W pierwszych wersjach SL5 mieliśmy np. dodatkowe miejsce z tyłu na drugi stack, czego brakowało w XL5, a w gotowcu np. lepsze silniki i ledy na ramionach. Można powiedzieć, że był to zawsze taki Nazgul “na sterydach”.

Obecnie, kiedy system od DJI na dobre zagościł w tym hobby, przyszedł czas na aktualizację samych ram oraz dronów BNF od iFlight’a. Na rynku pojawiły się więc – Nazgul V2 HD (obecnie jest to rama XL5 V5.1) oraz Cidora SL5 w wersji 2.1. Obie konstrukcje przystosowano do “cyfry”, wzmocniono ich wytrzymałość poprzez zwiększenie np. grubości ramion oraz wyposażono w szereg wydruków chroniących przed uderzeniami.

XL5 VS SL5

XL5 SL5
Rozmiar 240 mm 220 mm
Wymiary 17 x 17 cm 16,5 x 14 cm
Waga 147g 156g
Ramiona 5 mm 5,5 mm
Top Plate 2 mm 2 mm
Bottom Plate 3 mm 2,5 mm

iFlight Cidora SL5 – Specyfikacja

W pudełku z Cidorą oprócz samego drona znajdziecie m.in. 2 sety propów (Nazgul 5140), uniwersalny mount do GoPro, osłonę z TPU dla kamery DJI, kilka naklejek, 2 strapy 200 x 20 mm, a nawet kabel UBS-C.

Sercem modelu jest stack SucceX-D F7 V2.1 TwinG składający się z FC z procesorem F7 oraz 50A ESC z BlHeli32. Flight Controller wyposażony jest w dwa żyroskopy pracujące jednocześnie (ICM20689, Sensor Fusion), aż 8 padów Motor Output, 5 UART’ów, USB-C i 32Mb pamięci flash.

Silniki to znane nam dobrze Xingi 2207 2450KV (w wersji 4S) lub 1800KV (w wersji 6S).

Za system wideo odpowiada tu oczywiście DJI Air Unit, choć na Banggood od 5 Maja 2021 widnieje informacja, że w związku z brakami kamer DJI możecie otrzymać wersję z Nebulą Nano, co jest oczywiście dużo gorszą opcją, ale moja wersja dotarła prawie miesiąc po opublikowaniu tej wiadomości z “normalną kamerą”, więc możliwe, że ten problem już nie występuje.

Wrzucając drona na wagę zdaje się ona potwierdzać specyfikację podaną na stronie producenta – 439g “bez osprzętu” oraz w moim przypadku 742g wraz z Session 5 oraz lipo 4S 1500mAh od CNHL.

Trochę innych obserwacji

Cidora w przeciwieństwie do Nazgula występuje w wersji z Air Unitem, więc cała rama jest z tyłu znacznie dłuższa niż w XL5. Powoduje to niestety, że dron nie jest dobrze zbalansowany, a środek ciężkości mocno przesunięty do tyłu.

W rezultacie sprawia to, że dwa silniki muszą pracować ciężej, aby utrzymać quada w poziomie. W teorii też prowadzi to do szybszego ich zużycia, krótszych czasów w powietrzu  i ogólnie gorszej charakterystyki lotu. Być może jeśli założycie do Cidory np. Hero 9 ten efekt będzie mniej widoczny, ale tego nie jestem w stanie sprawdzić.

W Cidorze 2.1 cała konstrukcja jest solidnie wzmocniona względem wcześniejszych wersji poprzez zastosowanie 5,5 mm ramion oraz grubszych pokładów, co niestety odbija się też na wadze. Nie powiedziałbym, że rama jest teraz bardzo ciężka, ale jeśli zależy nam na lekkim buildzie to Cidora nie będzie najlepszym wyjściem.

Jeśli chodzi o inne drobiazgi to nie podoba mi się sposób wyprowadzenia wtyczki XT60 na tył, bo doświadczenie nauczyło mnie, że bardzo łatwo wypiąć tak podłączoną baterię. Lepszym wyjściem jest poprowadzenie przewodów z boku stack’a i dodatkowe zabezpieczenie ich rzepami.

Jeśli o rzepach mowa, to też mogłyby być trochę dłuższe, bo nie do końca “łapią” całe lipo. Wydruki z TPU wyglądają fajnie i pozytywnie wpływają na wytrzymałość, choć dokładają dodatkowe gramy do naszego nie najlżejszego quada.

Jeśli chodzi o tune, to tutaj jestem raczej negatywnie zaskoczony. Kilka pierwszych lipo i już widać, zauważalne odbicia na końcu rolla, sporo propwasha i pływanie quada na zakrętach.

Na FC wrzucony Betaflight 4.2 z włączonymi filtrami RPM oraz customowym ustawieniem pid controllera, choć może to i duże słowo, bo nie jest to prawdziwy custom tune, a iFlight przesunął po prostu kilka suwaków w ustawieniach. Filtry również ustawiono na dość niskie 1.4, a sądząc po odgłosach silników oraz ich temperaturze, zdecydowanie mamy tu jeszcze duże pole do popisu. Według mnie ten quad może latać znacznie lepiej z odpowiednimi ustawieniami, ale producent o to niestety nie zadbał.

Wnioski

Cidora ma świetny stack na F7 i mocne 50A ESC, moje ulubione Xingi, sporo dodatków i fajny wygląd, ale nie sądziłem, że “pre-tune” iFlighta  będzie taki słaby.

Sięgając pamięcią do testów pierwszego Nazgula pamiętam, że ten quad był faktycznie dobrze wypidowany i latał świetnie “od razu z pudełka”, a tu jednak lekki zawód. Dużą zaletą kupowania gotowych quadów często jest właśnie dobry tune, nad którym ktoś spędził trochę czasu, żebyśmy my nie musieli się o to martwić, a tu niestety wydaje się, że pidowanie nas nie ominie.

Biorąc pod uwagę wszystkie aspekty tego modelu jest to świetny jakościowo produkt, ale propozycja bardziej dla początkujących, którzy szukają mocnego i odpornego na uderzenia drona wyścigowego, nie do końca zważając na te niedociągnięcia w tuningu.

Zobacz także
Komentarze