Zadziwiająco dobry. Recenzja FIMI X8 Mini.

FIMI X8 Mini to najnowsza i najlżejsza propozycja od znanego chińskiego producenta, która właśnie ukazała się na rynku. Model ten wydaje się nad wyraz interesujący ze względu na  świetną specyfikację, niewielkie rozmiary no i oczywiście bardzo atrakcyjną cenę. 


FIMI X8 MINI


Wraz z wprowadzeniem przepisów, które nakładają pewne prawne obowiązki na pilotów dronów powyżej 250g, na rynku pojawiły się modele, które dzięki swojej niewielkiej wadze upraszczają całą procedurę potrzebną do legalnego latania.

Taki cel miało też FIMI, które właśnie debiutuje ze swoim nowym modelem X8 Mini. Kiedy producentów ograniczają różne restrykcje, oczywistym staje się fakt, że część podzespołów, a co za tym idzie i funkcji, znanych nam z większych maszyn zostanie “wycięta”.

Dlaczego zatem ten malutki i bardzo lekki dron zasługuje na to trochę uwagi? Jak wyglądają nagrania z kamery? Czy ma jakieś wady? O tym wszystkim już za chwilę.

Co w zestawie?

W niewielkim białym pudełku znajdziecie samego drona FIMI X8 Mini, kontroler wraz z trzema różnymi przewodami do różnego rodzaju telefonów (micro USB, USB-C oraz Lightning), śrubki, dwa zapasowe śmigła, niewielki śrubokręt do ich wymiany oraz instrukcję obsługi.

Specyfikacja

  • Wymiary po złożeniu: 140x83x56 mm
  • Wymiary po rozłożeniu: 200x145x56 mm
  • Czas lotu: do 30 min
  • Zasięg: do 8KM
  • Maksymalna prędkość: 16m/s (57km/h)
  • Prędkość wznoszenia i opadania: 5m/s – 3,5m/s
  • Pozycjonowanie: GPS + GLONASS + BEIDUO
  • Gimbal: 3-osiowy
  • Kamera: 4K, 3840×2160, 30/25/24fps
  • Sensor: 1/2.6″ Sony CMOS 12Mpix

Wygląd i wykonanie

Po wyjęciu z pudełka FIMI wydaje się naprawdę malutki. Nawet po rozłożeniu jest niewiele większy niż dłoń, co mnie bardzo pozytywnie zaskoczyło. Model występuje obecnie jedynie w białym kolorze, choć z drugiej strony pudełka możemy zauważyć również wersję czerwoną, którą prawdopodobnie producent wprowadzi do sprzedaży w niedługim czasie.

W tylnej części znajdziemy miejsce na wsuwaną baterię litowo-jonową 7.4V o pojemności 2400 mAh ze zintegrowanym złączem USB-C, która obsługuje szybkie ładowanie 9V 3A. Jeśli jesteśmy przy baterii muszę wspomnieć o jednej istotnej kwestii.

Obecnie model FIMI X8 Mini występuje w wersji standard z wspomnianą wcześniej baterią li-on, a w tej konfiguracji dron waży 260g. Na przełomie kilku tygodni dostępna będzie bateria w wersji PRO, czyli baterią litowo-polimerową, która nie tylko “odchudzi” nasz model do 249g, ale też dostarczy więcej energii i nieznacznie wydłuży czas lotu.

Zaraz pod baterią producent umieścił slot na kartę microSD, port do komunikacji micro USB oraz niewielki przełącznik zmieniający tryby pracy, a raczej sposób sterowania dronem (WiFi lub RC).

Trochę dziwi mnie decyzja o wykorzystaniu dwóch różnych portów USB w tym samym modelu, ale wydaje się, że z tego służącego do komunikacji z komputerem, raczej nie będziemy zbyt często korzystać, ponieważ wszelkie zmiany w oprogramowaniu dokonujemy za pomocą aplikacji.

Od spodu zauważyć możemy 4 niewielkie diody sygnalizujące poziom naładowania baterii, główny włącznik, dużą diodę led sygnalizującą status koptera oraz sensor optyczny wspomagający pozycjonowanie drona względem podłoża. Niestety nie możemy tu liczyć na żadne dodatkowe czujniki, które zapobiegają kolizji X8 Mini z przeszkodami i w takim modelu jak ten skazani jesteśmy raczej jedynie na swoje własne umiejętności.

Jeśli chodzi o ogólne wykonanie X8 Mini to plastik sprawia wrażenie dobrej jakości, jednak jest dość cienki, co w rezultacie powoduje, że ma się wrażenie obcowania z trochę lepiej wykonaną, ale jednak bardzo delikatną zabawką. Nie sądzę żeby model ten “przeżył” spotkanie ze ścianą budynku, a nawet z grubszymi gałęziami, więc miejcie to też na uwadze.

Aplikacja

Aplikacja FIMI Navi Mini jest oczywiście łudząco podobna do aplikacji DJI. Większość elementów na ekranie znajduje się w dokładnie tych samych miejscach, sposób konfiguracji i ustawienia również bardzo przypominają te od dużego chińskiego producenta. Czy to źle? Z jednej strony nie podoba mi się brak innowacyjności i kopiowanie rozwiązań, ale z drugiej dzięki temu sama aplikacja jest bardzo przejrzysta i łatwa w użytkowaniu.

Ilość funkcji i ustawień samego drona jest imponująca. Jak na tak małą “zabawkę” to mamy tu dostęp do szeregu ustawień począwszy od ustawień samej kamery i nagrywania wideo, ustawień gimbala, uruchamianie inteligentnych funkcji lub różnych trybów lotu, ustawienia ograniczeń dla początkujących, szczegółowe informacje o baterii oraz kilka innych drobiazgów.

Przeglądając tryby lotu znajdziemy tu m.in: Cinematic Mode, Tripod, Course Lock, Fixed Wing oraz SAR, a jeśli chodzi o te ciekawsze, inteligentne funkcje, to z poziomu aplikacji możemy uruchomić również:

  • Tap-Fly (Dron sam leci do punktu, który wskażemy na ekranie telefonu)
  • Waypoint (Sami definiujemy punkty przelotu na mapie)
  • Smart-Track (Pozwala na śledzenie ruchomego obiektu)
  • Orbit oraz Spiral (Dron będzie zataczał koło trzymając w jego środku zdefiniowany wcześniej obiekt)

Jeśli jesteście zainteresowani większą ilością szczegółów dotyczących inteligentnych trybów oraz innych funkcji to producent umieścił w sieci szczegółową instrukcję do tego modelu pod tym adresem.

Kamera

Stabilizowana 3 osiowym gimbalem kamera z sensorem 1/2.6″ od Sony, radzi sobie naprawdę przyzwoicie. Nagrywa filmy z maksymalną rozdzielczością 4K 3840 x 2106 px w 30, 25 lub 24 klatkach na sekundę.

Dostępne są też mniejsze rozdzielczości (2,7K, Full HD oraz 720P), jeśli ktoś bardziej szanuje miejsce na karcie pamięci. Dla przykładu 4 minuty filmu nagranego w 4K/30FPS zajmuje ok. 2 GB, więc warto pomyśleć tu o jakiejś większej karcie. Maksymalny bitrate jaki podaje producent to 100 Mbps, choć większość nagranych przeze mnie filmów cechowała mniej więcej połowa tej wartości.

Co z samym obrazem? W mojej ocenie jest ostry i nasycony, kolory są bardzo żywe, choć trochę za bardzo kontrastowy. Możecie zauważyć też, że brakuje detali, szczególnie w cieniach. Poza tym myślę, że jest naprawdę nieźle, szczególnie, jeśli weźmiemy pod uwagę stosunek jakości do ceny. Zresztą oceńcie sami.

Kontroler

Kontroler wygląda dobrze. Jakość plastiku czy sama ergonomia są na wysokim poziomie. Oczywiście widać tu mocną inspirację kontrolerami DJI, ale tak jak wcześniej wspominałem, nie popieram klonowania, ale jeśli coś dobrze działa, to może nie ma potrzeby tego zmieniać?

Odkręcane drążki i składane anteny sprawiają, że jest to urządzenie dość proste w budowie, ale bardzo kompaktowe. Na froncie znajduje się tylko jeden przycisk służący do włączania aparatury oraz 4 diody sygnalizujące stan naładowania baterii.

Z tyłu znajdziemy rolkę sterującą gimbalem oraz przyciski służące jako skróty do nagrywania wideo oraz robienia zdjęć. Te same funkcje dostępne są też bezpośrednio z aplikacji.

Aparatura wyposażona jest w pojemną baterię 3500 mAh, która powinna wystarczyć nam na conajmniej kilka lotów bez jej ładowania.

Moje obserwacje

FIMI X8 Mini to naprawdę niezła propozycja dla fanów podniebnych ujęć. Mam pewne uwagi co do jego trwałości, ale wiem, że nie jest to dron przeznaczony do akrobacji.

Nie pomaga tu też brak jakichkolwiek sensorów, które pomogłyby nam uniknąć przeszkód, ale z drugiej strony bardzo atrakcyjna cena też musi się czymś usprawiedliwiać.

Kilku wczesnych użytkowników tego modelu zgłaszało pewne problemy z “krzywym horyzontem”, ale jak się okazało wystarczyła poprawna kalibracja gimbala, aby pozbyć się tego problemu. Ja osobiście nie musiałem tego robić albo problem był tak niewielki, że nawet go nie dostrzegłem.

Ogólne wrażenia z FIMI X8 Mini są bardzo dobre. Jest delikatny, ale w gruncie rzeczy dobrze wykonany. Pomimo redukcji wagi ma wiele funkcji, którymi pochwalić się mogą najlepsze modele w tej klasie, a przy tym kosztuję połowę ich ceny. Jeśli traktujecie to jako zabawę i nie szukacie profesjonalnego sprzętu do filmowania, a raczej tańszej alteranatywy dla dość drogich dronów DJI, to FIMI X8 Mini jest naprawdę świetną propozycją.


FIMI X8 MINI


 

Zobacz także
Komentarze