Tyro 89 to kolejny budżetowy zestaw do własnoręcznego złożenia od Eachine. Po przetestowaniu kilku dronów z tej serii myślę, że jest również najlepszym jaki do tej pory się pojawił, ale znalazłem tu kilka rzeczy, które nie do końca mi się podobają.

DronePromo

W budżetowej rodzinie Tyro znajduje się obecnie kilka mikrusów oraz kilka większych 3, 5, a nawet 7 calowych quadów. Tyro 89 to liczący 115 mm, 2,5 calowy toothpick z grubą na 3 mm ramą, który wyposażony w FC z procesorem F4, 20A ESC 4in1 z BLheli_S, silniki 1204 6000KV, kamerę Caddx EOS 2 oraz VTX o mocy 25mW.

Tyro 69 vs Tyro 89

Najbardziej zbliżonym dronem w tej serii do testowanego dzisiaj Tyro 89 jest Tyro 69. Kilka osób chcących wybrać swojego pierwszego drona z FPV może zastanawiać się, który z nich będzie lepszy. Nowy model jest droższy, ale w porównaniu z Tyro 69, ma co najmniej kilka usprawnień.

Nowy Tyro jest większy i mocniejszy, ma grubszą ramę (2 mm vs 3 mm), lepszą kamerę, mamy większy wybór śmigieł w rozmiarze 2,5 cala, które też są też mniej podatne na uszkodzenia, a cała konstrukcja chroniona jest przez plastikowe canopy, dzięki któremu elektronika, a szczególnie kamera jest lepiej zabezpieczona.

Jeżeli stoisz przed wyborem między tymi dwoma modelami, to zdecydowanie polecam dołożenie tych kilku złotych do Eachine Tyro 89.


Eachine Tyro 89

Sprawdź aktualną cenę 


O samym składaniu…

W niewielkim, białym pudełku z częściami nie znajdziemy właściwie nic, co pomoże nam w składaniu Tyro89. Nie ma żadnej instrukcji, nie ma żadnych opisów na woreczkach, nie ma nic poza samymi komponentami. Ten zestaw skierowany jest przecież do początkujących i choć sam szybko zorientowałem się jak powinienem go złożyć, to dla kogoś kto ma do czynienia z takim zestawem po raz pierwszy, może być to nie lada wyzwanie.

Z początku pomyślałem, że sam umieszczę wideo jak poskładałem ten model, ale moja koncepcja zmieniła się kilka razy i finalnie złożyłem go trochę inaczej, “po swojemu” i z wykorzystaniem dodatkowych części, które nie są dołączone do zestawu. Konstrukcja jest na tyle dziwna, że nie jest to taka banalna sprawa, a szczególnie dla kogoś kto nie ma na tym polu dużego doświadczenia.

Nie najlepszą decyzją jest umieszczenie kontrolera lotu, do którego praktycznie nie ma dostępu w obudowie kamery, a do tego ułożenie go obróconego o 45º.

Nie najlepszą decyzją jest również wykorzystanie tak krótkich dystansów przez, które nie ma wiele miejsca na odbiornik 2,4 GHz, a wszystko w środku jest mocno pościskane. Ja zdecydowałem się na wykorzystanie dużo dłuższych, które dodatkowo nie ograniczają możliwości regulacji kąta pochylenia kamery, tak jak robią to te dystanse dołączone do zestawu.

W zestawie znajduje się najtańszy i do tego za długi rzep do baterii, który praktycznie w ogóle nie trzyma naszego lipo, a brak dołączonej jakiejkolwiek gumowej podkładki gwarantuje, że przy pierwszym krecie odleci ona pewnie gdzieś dalej na kilka metrów od drona.

Dłuższe dystanse, lepsze śruby, podkładka do baterii, lepszy rzep, termokurcze i kilka innych rzeczy według mnie są niezbędne do poprawnego złożenia tego mikrusa, ale niestety próżno ich szukać w tym zestawie.

… i o komponentach słów kilka

Tyro89 z pewnością należy do tanich dronów, ale trzeba pamiętać, że należy tu doliczyć jeszcze odbiornik (np. XM+), który ja zdecydowałem się umieścić na samym spodzie ramy. Zmieścił się tam prawie idealnie, a wysuwając go odrobinę do przodu wciąż mam dostęp do przycisku bindowania.

ESC, które się tu znajduje ma nie tylko pady do lutowania jak każde inne ESC tego typu, ale umieszczone na rogach wtyczki, którymi szybko podłączymy, a w przyszłości wymienimy silnik. Rozwiązanie praktyczne, ale trochę wątpię w jego trwałość. Wydaje mi się, że niewielka gałąź może bez problemu taką wtyczkę wyrwać.

Silniki 1204 6000KV, które znajdziemy w Tyro 89 mają całkiem spory rozmiar do tak lekkiej ramy. Starsze modele o podobnych gabarytach (110 – 120 mm) i przy całkowicie węglowej, dużo cięższej ramie, korzystały z mniejszych silników i radziły sobie z tą wagą całkiem nieźle, więc możecie spodziewać się jak lata Tyro 89 z takimi silnikami na bateriach 4S.

Słabym elementem jest tu VTX. 25 mW to nadajnik o niewielkiej mocy, lecz na te kilkadziesiąt metrów powinien bez problemu wystarczyć, ten mój niestety już po kilkunastu sprawiał, że na ekranie pojawiło się sporo zakłóceń. Zauważyłem, że sama antena, a raczej przewód łączący ją z VTX’em jest dość cienki i został kiepsko przylutowany, więc prawdopodobnie to może być przyczyną gorszego zasięgu. Zamiast jednak walczyć z tym niewielkim i słabym nadajnikiem z pewnością zamieniłbym go na coś mocniejszego jak choćby Eachine Nano.

Kamery raczej przedstawiać nie trzeba. Znany i wielokrotnie sprawdzony Caddx EOS 2 jest tani, a obraz, który przechwytuje dość przeciętny, ale w tym rozmiarze ciężko o wybitną kamerę. W dronowym hobby obecnie zauważam tendencję do miniaturyzacji wszystkiego, więc wkrótce poza Predatorem V4 czy najnowszym Racerem 3 powinniśmy mieć również znacznie większy wybór nano kamer na rynku.

Czy warto zainteresować się Tyro 89?

Myślę, że tak. W tym przedziale cenowym ciężko o dobrą alternatywę. W podobnych pieniądzach można kupić jeszcze Eachine Twig, ale poza lepszym VTX’em, nie oferuje nic nadzwyczajnego w porównaniu z Tyro (przynajmniej nie ta wersja ze zwykłą kamerą. Wersja z kamerą HD jest już znacznie droższa), a do tego może latać maksymalnie na 3S.

Tyro nie jest idealny i gdybym chciał latać nim dłużej zadbałbym o solidne złożenie i dodatkowe zabezpieczanie wystającego nadajnika wideo oraz cieniutkich przewodów od silników czy wtyczek na ESC. Właśnie te wrażliwe punkty mogą szybko ulec zniszczeniu i zakończyć naszą zabawę z tym modelem. Jeżeli jednak poświęcicie mu trochę uwagi na początku, to Eachine Tyro 89 powinien posłużyć wam przez długi czas.


Eachine Tyro 89

Sprawdź aktualną cenę 


DronePromo