Emax Interceptor. Najnowsze auto RC od EMAX’a z podglądem obrazu na żywo.

Tani plastik, ale ogrom świetnej zabawy, właśnie tak podsumowałbym najnowszy produkt EMAX’a czyli, niewielkie zdalnie sterowane auto z kamerą i nadajnikiem wideo. 

DronePromoEmax Interceptor RaceView, bo tak brzmi pełna nazwa tego modelu to dla mnie wreszcie coś nowego i miła odskocznia od codziennego latania dronami. Nie martwcie się, drony jeszcze mi się nie znudziły, ale jeśli tak jak ja lubisz modele zdalnie sterowane, to szybkie auto z FPV, którym możesz pojeździć po własnym mieszkaniu, ale także i na zewnątrz z pewnością będzie dla ciebie nie lada ciekawostką.


Kup teraz EMAX Interceptor

Sprawdź cenę


Co to właściwie jest ten Emax Interceptor?

Jest to zdalnie sterowane auto w skali 1/24 typu Buggy czyli, jak czytam w internecie:

“… lekki samochód rekreacyjny wyposażony w duże koła z grubymi oponami, wytrzymałe zawieszenie, otwarte nadwozie oraz odsłonięty silnik, umieszczony najczęściej z tyłu”

Właśnie ta definicja dość dobrze obrazuje model z jakim mamy tutaj do czynienia. Nie znam się dobrze na autach RC, ale z moich obserwacji wynika, że czerwono-czarny samochód z logo EMAX’a napędzany jest na tylną oś, w której ukryty jest niewielki silnik szczotkowy i przekładnia, a całość wspierają dwa proste plastikowe amortyzatory z niewielkimi sprężynami.

Na froncie znajdziemy dość cienki, ale bardzo sprężysty zderzak, który jak się okazało świetnie radzi sobie z uderzeniami w ścianę nawet przy pełnej prędkości.

Gumowe koła w EMAX Interceptor są o 20% większe niż w innych modelach w podobnej skali, co jak twierdzi producent ma zapewniać większą stabilność podczas jazdy. Promień ich skrętu według danych technicznych to 56º.

Byłem trochę ciekawy jak jest to skonstruowane, więc rozkręciłem model i zauważyłem, że na pokładzie znajdziemy sterujące skrętem niewielkie serwo produkowane przez EMAX’a oraz płytę główną (jak to się nazywa? ride controller? haha) zawierającą wbudowany odbiornik 2,4 GHz oraz nadajnik wideo ze zmienną mocą 25-200mW, a także zwykłą znaną nam dobrze z whoopów liniową anteną czyli, tzw. bacikiem.

Na spodzie modelu znajduje się niewielka klapka na baterię, która wymaga wykręcenia jednej śrubki, aby się do niej dostać, ale wbudowany układ BMS pozwala ją ładować za pomocą dość dobrze ukrytego portu USB na środku auta, które odsłonimy ściągając plastikową obudowę.

Emax Interceptor dostępny jest w dwóch wersjach. Jedna skierowana do osób początkujących to kompletny zestaw zawierający oprócz auta i kontrolera również gogle FPV, a druga przeznaczona dla osób mających już z styczność z tym światem, które posiadają już jakieś gogle z odbiornikiem wideo.

Testowany przeze mnie egzemplarz nie zawierał gogli, ale kilka słów o nich napisałem już wcześniej podczas recenzji wydanego w tym samym czasie co Interceptor budżetowego zestawu EMAX EZ Pilot.

No dobrze co z tym FPV?

Jest świetne. Naprawdę dawno nie bawiłem się tak dobrze. Mój syn (3 lvl), kiedy tylko zobaczył Interceptor’a zaraz chciał się nim bawić, a ja próbując wytłumaczyć mu, że nie może go zepsuć jeszcze przed recenzją, delikatnie wyrywałem z jego rąk kontroler, żeby chociaż na chwilę samemu sprawdzić jak to jest jeździć autem z FPV.

Kolejnego dnia ze wszystkich dostępnych klocków, książek i zabawek ułożyliśmy tor na całe mieszkanie, po którym jeżdżąc czułem się jak prawdziwy kierowca formuły 1. Model jest bowiem całkiem szybki, a przynajmniej ja mam takie wrażenie, a dodatkowo “siedzi się” dość nisko, co sprawia wrażenie jakbyśmy naprawdę prowadzili bolid.

Krótki przepis na dobrą zabawę? Dwóch dorosłych, dwa modele, niewielka hala sportowa i trochę rekwizytów do omijania i gwarantuje świetnie spędzone zimowe popołudnie.

Patrząc z bardziej technicznej strony dostrzegam, że w środku znajduje się tania kamera FPV (600TVL CMOS), ale o dziwo w warunkach domowych spisywała się ona całkiem dobrze i nie miałem żadnych problemów z widocznością czy powolną zmianą ekspozycji wynikającą z szybko zmieniającego się oświetlenia w każdym pokoju. Gorzej było na zewnątrz, kiedy o tej porze roku słońce jest dość nisko i dużo światła trafia bezpośrednio w obiektyw. W takich przypadkach widać przewagę lepszych i droższych kamer FPV.

Nadajnik? Nawet nie sprawdzałem jak został ustawiony. 25 czy 200 mW? Przy jeździe po mieszkaniu nie miałem żadnych zakłóceń, więc nawet nie musiałem przy nim “grzebać”. Na zewnątrz też nie mogę narzekać na odbiór. Dystans jaki pokonywałem był dla mnie wystarczający, a jeżeli komuś to nie wystarczy można bez problemu wyciągnąć antenę, bo w standardzie jest schowana trochę pod obudowę, a nawet wymienić ją na inną tanią, dookólną, która powinna poprawić zasięg wideo.

Kilka moich spostrzeżeń

Samo auto prowadzi się dobrze, a gumowe kółka zapewniają dobrą przyczepność, ale przy pełnym skręcie i pełnym gazie potrafi zarzucić tyłem, co daje dodatkową frajdę przy jeździe w ciasnych zakrętach. Jak wcześniej wspominałem model jest dość szybki i na początku nie do końca łatwo nad nim zapanować, ale kilkanaście minut treningu i radziłem sobie już całkiem nieźle.

Samochód jest naprawdę niewielki i mieści się praktycznie w dłoni, gdyby nie dość dużych rozmiarów aparatura, to można by go schować do kieszeni kurtki i zabrać ze sobą gdziekolwiek chcemy.

Jakość wykonania nie stoi na zbyt wysokim poziomie. Plastik jest tani i widać to szczególnie, kiedy klapka trzymająca baterię dość mocno odstawała z powodu jej niewielkiej grubości i użycia raczej tanich materiałów.

Jeśli chodzi o baterię to pomimo jej niewielkich rozmiarów można na niej przejechać całkiem sporo. Nie mierzyłem czasu z zegarkiem, ale orientacyjnie samej jazdy było na pewno kilka minut. Bateria starczyła na tyle, że ja i syn zdążyliśmy się nim całkiem długo pobawić zanim auto zatrzymało się w miejscu i odmówiło dalszej jazdy.

Interceptor mieści właściwie wszystkie popularne rozmiary baterii o napięciu 1S. Jeżeli posiadasz już whoopa, raczej nie musisz się martwić o zasilanie, bo na pewno zmieścisz wszystkie popularne ogniwa tego typu.

Jeśli nie jesteś pewien jakie baterie zakupić oto kilka propozycji:

 

Aparatura EMAX Interceptor

Niewiele można o niej napisać, bo tak jak samo auto nie jest to produkt najwyższej jakości, a także nie oferuje nic poza obsługą dwóch kanałów.

Zasilana jest tak jak wiele budżetowych aparatur tego typu zwykłymi paluszkami, które montujemy na jej spodzie.

Cały zestaw ma bardzo, ale to bardzo przyzwoitą cenę, więc nie możemy spodziewać się tutaj oczywiście sprzętu najwyższej klasy, ale steruje się nią powiedziałbym normalnie. Szkoda, że samo koło kierownicy w całości wykonane jest z plastiku i nie znajdziemy tu miłego wykończenia gąbką jak w przypadku bardziej zaawansowanych kontrolerów.

Promień skrętu kierownicy jest dość wąski, więc nie ma tu za dużej precyzji, ale szybko zdążyłem się do tego przyzwyczaić i czerpać frajdę z tego jak po porstu jest.


Kup teraz EMAX Interceptor

Sprawdź cenę


Podsumowanie

EMAX swoimi dwoma nowymi modelami próbuje “wkręcić” jak najwięcej nowych osób w świat FPV oferując tanie, w miarę wytrzymałe i łatwe w użyciu zestawy. Pierwszy z nich nie przypadł mi do gustu ze względu na to, że tam producent za mocno ograniczył prędkość oraz funkcje drona, za to drugi, czyli testowany tu samochód z kamerą wnosi do świata FPV (przynajmniej dla mnie) coś nowego i ten model zdecydowanie polecam każdemu, nawet jeśli auta RC to nie “twoja bajka”.

DronePromo

Zobacz także
Komentarze