JumperTX T8SG przypomina zabawkę, ale potrafi znacznie więcej niż myślałem.

Jumper T8SG lub RadioMaster TX8 to tak naprawdę bliźniacze aparatury, które różnią się jedynie brandingiem produktu, ale technicznie są podobne do siebie jak dwie krople wody. W moich rękach znalazł się model Jumpera, więc będę się odnosił głównie do niego.


Jumper T8SG

Z kuponem Parts8 taniej!


T8SG to budżetowe radio, które dzięki konkurencyjnej cenie i sporym możliwościom ma szansę na przejęcie części rynku tanich aparatur. Już w tytule tego wpisu wspomniałem, że co do jakości jego wykonania można mieć kilka zastrzeżeń, ale T8SG ma również kilka ciekawych funkcji, którymi może obronić swoją pozycję.

Moduł 4 w 1

Zacznijmy od najważniejszej, czyli wbudowanego modułu “multi protocol”. Na płycie głównej wewnątrz aparatury, producent umieszcza bowiem 4 zintegrowane chipy, o bardzo dziwnych nazwach (których i tak nikt nie rozumie), odpowiadające za komunikację z protokołami przeróżnych producentów i pozwalające na użytkowanie tego radia ze wszystkim co lata, jeździ czy pływa.

Jeśli nie skupiacie się jedynie na dronach wyścigowych, a w waszym zbiorze znajduje się znacznie więcej zabawek, to taki moduł pozwala ograniczyć konieczność noszenia ze sobą wielu kontrolerów. T8SG zbindujecie m.in. z DSM/DSMX, Walkera, FrSky, FlySky, Futaba, Hubsan, Syma i większością innych chińskich odbiorników, a dodatkowo na tylnej części znajdziemy również miejsce na zewnętrzny moduł JR/FrSKY, który pozwoli nam w przeciwieństwie np. do X9 Lite na skorzystanie z TBS Crossfire czy “dużego” R9.

Gimbale Halla

Gimbale tego typu w tak niedrogiej aparaturze to rzadkość, a jednak Jumper postanowił w tym wypadku nie oszczędzać. Choć popularne “Halle” (stosowane zazwyczaj w znacznie droższych aparaturach) są bardziej dokładne od potencjometrów, a bezstykowa konstrukcja znacznie przedłuża ich żywotność, to same czujniki nie tworzą idealnego drążka sterującego.

Drążki bowiem, pomimo, że chodzą lekko i płynnie, wcale według mnie do najlepszych nie należą. Bardzo małe końcówki, kiepski plastik i jak pokazało mi kilka podpiętych modeli “drżący” pasek wielu osi w BetaFlight wskazuje, że precyzja oraz dokładność sterowania wcale nie stoi tu na najwyższym poziomie.

Polatałem na tej aparaturze trochę w LiftOffie oraz trochę whoopami po domu. Kilkakrotnie zmieniałem radio na swoje wysłużone QX7S, aby jak najlepiej poczuć różnicę i wyrobić sobie opinię na jego temat. Przy lataniu Mobulą 6, aż tak tego nie czułem, ale w LiftOffie ta różnica była bardzo odczuwalna. Tam drążek przepustnicy działał jakby dopiero od połowy zakresu, a jak już zaczął, to miałem wrażenie, że albo daje za dużo “gazu”, albo za mało. Najprościej mówiąc był po prostu bardzo mało precyzyjny.

W QX7 mogłem delikatnie wystartować i latać kilka centymetrów nad ziemią, a Jumper pozwalał albo stać w miejscu, albo wystrzelić w powietrze (mówiąc w dużym uproszczeniu). Bez dłuższego rozpisywania na ten temat muszę przyznać, że nie jestem zachwycony tymi gimbalami.

Przy okazji wspomnieć muszę również, że każdy quad, którego bindowałem z Jumperem pokazywał mi na wszystkich kanałach wartości od 1100-1900. Pomogło tu ustawienie skali na 125 w każdej z osi oraz na przełącznikach. Ot taka rada, może komuś się przyda.

Wielkość i możliwości

Aparatura obsługuje 12 kanałów, ma aż cztery 3-pozycyjne przełączniki, dwa 2-pozycyjne, dwa potencjometry, a do tego jest naprawdę niewielka.

W górnej cześć znajdziemy odkręcaną antenę, tzw. “trainer port” oraz port USB-C do komunikacji z komputerem oraz sterowania w symulatorach.

 

Na froncie producent umieścił kilka przycisków nawigacyjnych oraz wyświetlacz LCD o rozdzielczości 128 x 64 px.

Radio Jumpera możemy zasilić za pomocą ogniw 18650 lub lipo 2S. W zestawie dołączony jest koszyk na 2 ogniwa, a jeśli preferujemy coś większego, to w schowku na baterię znajdziemy sporo miejsca, żeby wcisnąć tam pakiet 2500 – 3500 mAh w zależności od producenta i gabarytów baterii.

W ustawieniach aparatury odnalazłem pozycję sterującą mocą nadawania (mW) podłączyłem miernik, aby z ciekawości sprawdzić czy faktycznie to coś daje. Ustawić możemy przedział od 1 do 150 mW i o ile dolne ustawienia faktycznie były dobrze odwzorowane, to przy zmianie między 100, a 150 mW odczyt był taki sam, czyli ok. ~100 mW.

Ustawienia mocy sprawdzałem także na odczytach RSSI w OSD, które po przestawieniu na maksa wzrosły z ok. 75 do 85.

DeviationTX

Aparaturą steruje oprogramowanie open-source o nazwie DeviationTX w najnowszej wersji 5.0. Choć na początku nie był to dla mnie system zbyt intuicyjny, to po jakimś czasie udało mi się w nim odnaleźć.

Konfiguracja modelu nie jest skomplikowana, ale ustawienie np. 3-pozycyjnego switcha wymaga już pewnej wiedzy i dodania kilku wierszy w mixerze.

Nowe wersje tego softu dla naszej aparatury znajdziecie tylko w sekcji Nightly Builds, co może wskazywać na to, że akurat dla Jumpera T8SG nie jest to jeszcze finalna wersja.

Grzebiąc trochę w plikach w pamięci wewnętrznej znalazłem kilka obrazów w formacie .bmp odpowiadających za splash screen czy ikony modelu. Oczywiście nie byłbym sobą, gdybym nie spróbował podmienić ich na piękne logo techboss.pl.

Dzięki temu wspaniałemu pomysłowi nauczyłem się odrazu flashować apkę, bo pliki, które przygotowałem i podmieniłem w pewnym sensie ją zbrickowały. (obrazy zapisałem w 32 bitach, a oryginały były w 16) Aparatura się uruchamiała, ale na ekranie nie pojawiało się nic, więc czas na flashowanie. W tym celu należy…

Flashowanie firmware w Jumper T8SG

  1. Pobrać najnowszy firmware o nazwie deviation-t8sg_v2_plus-v5.0.0
  2. Pobrać installer sterowników dla aparatrury w trybie bootloadera DFU USBDrv Installer-1.1
  3. Pobrać najnowsze oprogramowanie flashujące Dfuse USB Upgrade Tools z Google Drive.

Na początku instalujemy sterowniki dla bootloadera. Jeśli są jakieś problemy możemy użyć oprogramowania Zadig, które pozwala na podmianę sterowników do komunikacji z STM’em.

Podłączamy aparaturę do komputera (wyłączoną), wciskamy i przytrzymujemy przycisk Back (po lewej stronie) oraz krótko wciskamy Power na aparaturze, aby uruchomić ją w trybie bootloadera.

Następnie odpalamy oprogramowanie flashujące. Z “Available DFU Devices” wybieramy naszą aparaturę, a później ładujemy wcześniej pobrany plik .dfu z firmwarem i wciskamy Upgrade. Nic więcej nie musimy ustawiać.

Po udanym flashowaniu apka wciąż może się nie włączać lub nie działać poprawnie, ponieważ nie ma odpowiednich plików w pamięci wewnętrznej. Należy najpierw przekopiować pozostałą zawartość folderu z oprogramowaniem bez zaznaczonych na screenie poniżej plików.

U mnie ta pamięć nie była dostępna, dysk był widoczny w Windowsie, ale nie mógł go on sformatować, więc użyłem fajnego, darmowego softu o nazwie MiniTool Partition Wizard. Po formatowaniu pamięci w tym sofcie i ponownym wrzuceniu plików wszystko wróciło do normy.

Jak podłączyć Jumper T8SG lub RadioMaster TX8 pod symulator?

Do poprawnego działania aparatury wystarczą sterowniki, które Windows już ma lub sobie pobierze po jej podłączeniu oraz prosta konfiguracja modelu.

Należy stworzyć nowy model w aparaturze i w miejscu wyboru protokołu połączenia wybrać USBHID.

Teraz po podłączeniu kablem USB aparatura powinna pojawić się nam w systemie w oknie Kontrolery Gier. Pozostaje jedynie konfiguracja przełączników w mixerze oraz kalibracja osi w symulatorze.

Kilka wniosków

Po rozpakowaniu radia i doświadczeniach z innymi aparaturami wyższej jakości miałem do niej dość sceptyczne odczucia. Nie najlepszej jakości plastik i ogólne uczucie, że trzymam w ręce zabawkę nie napawały optymizmem. Po kilku godzinach testów stwierdziłem jednak, że pomimo tej raczej średniej jakości wykonania Jumper TS8G ma też wiele swoich zalet.

Jest mały, ma rozbudowany moduł komunikacji, a oprogramowanie, choć na początku trochę nieintuicyjne, po jakimś czasie da się lubić. Nawet nawigacja po menu nie jest skomplikowana i szybko się do niej przyzwyczaiłem, dzięki rozsądnie rozstawionym przyciskom.

Mamy tu aż 12 kanałów i sporo 3-pozycyjnych przełączników, które można skonfigurować na wiele rożnych sposobów.

Nie jestem zachwycony gimbalami i samymi końcówkami drążków, ale dla początkujących nie będzie to stanowiło tak wielkiej przeszkody. Dużo zależy od tego czego szukacie i na czym zależy wam najbardziej. Jeśli miałbym wybierać dziś to z pewnością w to miejsce kupiłbym QX7.

Nie mamy wprawdzie modułu 4 w 1, aparatura jest dużo większa, nie mamy nawet koszyka na baterię, a dla poprawnego działania Crossfire należy aparaturę rozebrać i przylutować niewielki element pozwalający na pracę tego modułu z pełną prędkością, ale produkt FrSky oferuje znacznie lepszą jakość wykonania, większe i pomimo braku halli, lepiej działające drążki, duży ekran i dobrze nam znany OpenTX. To oczywiście tylko moje zdanie, a ostateczny wybór pozostawiam wam. 


Jumper T8SG

Z kuponem Parts8 taniej!


Zobacz także
Komentarze