Recenzja Eachine Cinecan. Jak oni to wszystko tam zmieścili?

Eachine Cinecan jest w pewnym sensie przykładem tego, w którą stronę zmierzają producenci mikro dronów i śledząc rynek można zauważyć, że te niewielkie maszyny, którymi kiedyś mogłeś bez problemu latać w mieszkaniu, dziś stają się coraz mocniejsze, coraz bardziej zaawansowane, ale i niestety też coraz bardziej narażone na uszkodzenia o czym przekonałem się na własnej skórze testując Eachine Cinecan.

Eachine Cinecan – Specyfikacja

Cinecan ze względu na sporą ilość elektroniki, a co za tym idzie sporą wagę musiał trochę urosnąć względem innych popularnych modeli. Należy on obecnie do grupy największych największych whoopów mierzących 85mm.  Nie pozostaje to bez znaczenia, bo jego rozmiar znacznie wpływa na to, jak się nim lata w porównaniu do popularnych kiedyś whoopów, takich jak np. US65 (65 mm) czy królującej jeszcze niedawno Mobuli 7 (75 mm).


Eachine Cinecan

Sprawdź cenę


Piszę o tym raczej informacyjnie, bo akurat to, że Cinecan należy do największej kategorii ma dużo więcej zalet niż wad. Latałem kilkunastoma różnymi whoopami i zdecydowanie wolę te w rozmiarze 85 mm, taki model lata dużo lepiej, stabilniej i łatwiej się go kontroluje, a jeśli nagle potrzebujesz mocy, to ona wciąż tam jest. Gdybym dziś miał wybrać coś na dłuższy czas dla siebie, to z pewnością szukałbym whoopa właśnie w tym rozmiarze.

Eachine Cinecan wyposażony jest w silniki 1103 7000KV i  2 calowe śmigłach o nieznanym mi bliżej pochodzeniu, więc możliwe, że je też produkuje Eachine.

Jego sercem jest znów znany (nie zawsze z dobrej strony) CrazyBee F4, czyli wykorzystywany niemal we wszystkich innych modelach kontroler lotu połączony z ESC, ale tym razem w najnowszej wersji CrazyBee F4 v3.0, która od swojego poprzednika różni się kilkoma istotnymi kwestiami

Crazybee F4 Pro 2.0 vs Crazybee F4 Pro 3.0

  • FC w wersji 3.0 obsługuje teraz wyższe napięcie 4S (wcześniej 2S-3S)
  • Zaktualizowano mikro kontroler w ESC, a całą jednostkę wzmocniono z 5A do 10A
  • Pozbyto się wtyczek dla kamery i VTX’a, aby zaoszczędzić miejsce (wtyczki dla silników pozostały pozwalając wciąż na szybką ich wymianę bez lutowania)
  • Zmieniono layout całej płytki, a pady do lutowania znajdują się teraz w wygodniejszych i lepiej dostępnych miejscach

Należy wspomnieć też, że wciąż VTX nie uległ żadnej zmianie i model, tak jak wiele jego braci używa tego samego transmitera wideo o regulowanej mocy 25-200 mW z protokołem Smart Audio i złączem antenowym u.fl.

Ostatnią rzeczą jaka z pewnością nie umknęła nikomu jest najnowsze dziecko Caddx’a, czyli Caddx Tarsier – kamera 2 w 1 oferująca możliwość nagrywania na kartę microSD wysokiej jakości wideo w rozdzielczości 4K 30 FPS, 2.7K 60 FPS lub 1080p 90 FPS, a do tego wykorzystująca niewielki filtr ND! 

Caddyx Tarsier

Moje pierwsze spotkanie z tą kamerą właśnie przy Eachine Cinecan sprawiło, że zmieniłem nieco zdanie co do kamer 2 w 1. Zawsze uważałem, że choć oferują coraz to lepsze możliwości, jeżeli chodzi o rejestrowanie wysokiej rozdzielczości wideo, to obraz fpv mocno kuleje i ciężko się na tym lata, a od topowych kamer analogowych dzieli je przepaść.

Tarsier znacznie podnosi poprzeczkę dla swojej konkurencji. Obraz HD jest dużo lepszy niż obraz z najnowszego Splita 3 czy Mixa 2, ale i jakość obrazu w goglach bardzo mnie zaskoczyła.

Wiem, że Caddx Tarsier używa dwóch osobnych obiektywów, co daje mu znaczną przewagę nad konkurencją, ale to wciąż rynek kamer 2 w 1, na którym obecnie Tarsier nie ma sobie równych. Ma on oczywiście swoje wady jak uciążliwa konfiguracja, sztywne połączenie kamera – elektronika, czy zajmujące mnóstwo miejsca podwójne PCB, ale mimo wszystko jest to obecnie najlepsze rozwiązanie 2 w 1 jeżeli zależy ci na jakości obrazu.

Cinecan lata świetnie

Tak jak pokochałem URUAV UR85 (sprawdź recenzję) tak i Cinecan zostanie jednym z moich ulubionych whoopów. 85 mm i 2 calowe śmigła w połączeniu z rozsądną wagą oraz możliwością rejestrowania bardzo fajnego obrazu w HD powoduje, że nowy produkt Eachine bardzo przypadł mi do gustu.

Lata świetnie, łatwo się go kontroluje i ma spory zapas mocy, żeby kiedy nadejdzie nas ochota na szybsze latanie, nigdy jej nie zabrakło. Jeżeli kupisz ten model szybko możesz opanować go do tego stopnia, że wideo będzie super płynne i to bez większego wysiłku. Filtr ND powoduje, że już na starcie znacznie ograniczamy “jello”, a do tego dodaje fajny efekt rozmycia przy trochę bardziej dynamicznym lataniu.

Cinecan nie jest idealny…

Po kilku crash’ach szybko zrozumiałem, że Ciencan cierpi na tą samą przypadłość, na którą cierpiała Mobula 7. Eachine chwali się na stronie produktu, że jest to najlżejszy whoop 4K (89g z baterią). Oczywiście ta oszczędność wagi doprowadziła do tego, że konstrukcja jest bardzo słaba i rama pęka nawet przy niewielkim uderzeniu. Po przelataniu 5 lipo miałem już pękniętą obudowę, filtr ND oraz uchwyt baterii, a nie były to uderzenia o beton z pełną prędkością, tylko raczej twarde lądowanie na trawie czy gałęziach. Żaden whoop nie powinien tak szybko padać i myślę, że w tej kwestii Eachine Cinecan potrzebuje sporej poprawy.

Jak przystało na wbudowany odbiornik, (w moim przypadku FrSky) zasięg też nie powalał. Kilkanaście metrów dalej od miejsca startu i dron tracił komunikację z radiem i spadał na ziemię. Można go jednak kupić z odbiornikiem Crossfire lub samemu zmienić odbiornik na XM+, co znacznie powinno poprawić zasięg. Poza jego trwałością nie mam większych zastrzeżeń. Latanie nim to prawdziwa frajda, a problem słabej ramy być może zostanie rozwiązany wkrótce tak jak w przypadku Mobuli 7, w której producent po kilu miesiącach oferował możliwość zakupu udoskonalonej i bardziej wytrzymałej ramy.


 Eachine Cinecan

Sprawdź cenę


DronePromo

Zobacz także
Komentarze