Emax Tinyhawk 2S. Wciąż bardzo stabilny, ale teraz jeszcze szybszy.

Tinyhawk 2S, czyli trochę jakby Emax zatrzymał się w miejscu. Konkurencja już od dawna ma na rynku swoje mikrusy 3S z kamerą HD, a teraz nawet i 4K, a Emax dopiero po roku wypuszcza drugiego Tinyhawk’a, który lata na bateriach 2S i wciąż posiada kiepską kamerę FPV. 

Jak widać nie interesuje ich ten wyścig. Kiedy Eachine, iFlight, HappyModel czy inni producenci ogłaszają światu co chwilę premiery swoich kolejnych whoopów, to Emax “siedzi cicho” (no może nie do końca cicho, bo w tym samym okresie debiutowali ze swoim 5 calowym modelem Emax Buzz, który jak się dzisiaj okazuje nie zdobył zbyt wielkiego zainteresowania społeczności).


Emax Tinyhawk 2S
Sprawdź cenę


Skąd taka polityka firmy? Z moich obserwacji wynika, że Emax trochę inaczej podchodzi do biznesu w tej branży. Pisałem już nawet o tym kilka słów podczas recenzji pierwszego Tinyhawka. Nad kolejnymi modelami pracują dłużej, testują, sprawdzają różne rozwiązania często wprowadzając pewne innowacje, a na końcu oddają je swoim profesjonalnym pilotom, którzy odpowiednio pidują model. Stąd świetne recenzje chociażby coraz gorzej już dostępnego Hawka 5. Tinyhawk też potrzebował kilku usprawnień i choć trochę to trwało, to takie właśnie wprowadzono w kolejnej wersji.

Tinyhawk vs Tinyhawk 2S

  • Rama zmieniła kolor na czarny, została delikatnie przeprojektowana i wzmocniona przy osłonach silników, aby zapewnić większą wytrzymałość konstrukcji.
  • Społeczność narzekała, że pierwszym Tinyhawkiem nie da się używać Turtle Mode (Flip over a crash). Zaczęto więc produkować 4-łopatowe śmigła, które można było dodatkowo zakupić w sklepie producenta. Tinyhawk 2S posiada te śmigła w standardzie oraz dodatkowy set 4 sztuk w zestawie.
  • Zastosowane mocniejsze 5A ESC
  • Tinyhawk 2S posiada ulepszone silniki (0802 15500KV) względem swojego poprzednika 08025 15000KV. Nowe są mniejsze, lżejsze i bardziej wydajne od poprzednich.
  • Zoptymalizowano system zasilania, aby wydłużyć czas lotu nawet o 20%
  • Baterię montuje się teraz poprzecznie na dwóch gumkach, które lepiej zabezpieczają ją przed wypięciem.

  • Kamera, choć teraz można ustawić jej kąt wraz VTX’em pozostały bez zmian (600TVL i 25mW)

Emax prosi – tylko nic nie ruszaj!

Mniej więcej takie wrażenie miałem po przejrzeniu instrukcji i zapoznaniem się z wielką żółtą kartką w środku opakowania. Quad przychodzi z Betaflightem 4.0 po specjalnym pid tuningu przez wcześniej wspomnianych pilotów Emaxa, aby zapewnić jak najlepsze wrażenia z lotu.

Emax w instrukcji nie zaleca update’u BF, ani żadnych zmian w pid kontrolerze, a wielka żółta kartka z ostrzeżeniem mówi, że latając na bateriach 1S powinniśmy zmienić tzw. “Rate Profile” oraz “Pid Profile” na 1 oraz analogicznie na 2, jeżeli latamy na 2S, bo tylko wtedy quad będzie latał tak jak powinien.

Lubię “życie na krawędzi”, więc postanowiłem, że Rate’y oraz Angle limit muszę trochę podnieść, bo te ustawione przez Emaxa przeznaczone są raczej dla początkujących. Podobno skonfigurowano nawet trzeci profil dla bardziej zaawansowanych pilotów, ale myślę, że sam sobie poradzę z tymi ustawieniami.

Emax Tinyhawk 2S – Najlepszy do latania po domu, ale nie tylko

Tak bym to określił odpalając nowego Tinyhawka po raz pierwszy. Tune tutaj jest bardzo dobry i to czuć już po kilku chwilach. Widać, że Tinyhawk przeznaczony jest dla początkujących lub bardziej zaawansowanych pilotów, ale do bardziej wolnego i stabilnego latania.

Z tymi ustawieniami w “Acro” można spokojnie latać nawet po małych mieszkaniach, a “Angle Mode” z maksymalnym wychyleniem 20 stopni możemy wlecieć właściwie wszędzie i nie ważne jak ciasny jest to “gap”.

Co innego dzieje się, kiedy delikatnie podkręciłem wszystkie rate’y, a lipo zmieniłem na 2S. To tak jakby Tinyhawk dostał drugie życie i kilkukrotnie zwiększył swoją moc. Niech nie zwiedzie was, że to tylko 2S, a nie popularne teraz 3S. Faktem jest, że taka Mobula 7 czy Eachine Trashcan będą szybsze na 3S, ale te quady zdecydowanie dużo trudniej opanować i nawet po zastosowaniu lipo o mniejszym napięciu trudno będzie ci latać nimi w domu.

Tinyhawk 2S to bardzo lekka i solidna konstrukcja. Bez baterii waży on tylko 30g! Po zastosowaniu pakietu 2S naprawdę dostaje niezłego kopa, co czyni go świetną propozycją dla początkujących, którzy dopiero zaczynają swoją przygodę z dronami, dając im w późniejszym czasie możliwość na zwiększenie mocy swojej zabawki, ale także dla tych szukających większych wrażeń i bardziej dynamicznego lotu już od początku.

Kilka rzeczy jakie musisz wiedzieć

  • Whoopa bindujemy w trybie D8 ustawiając to w naszym transmiterze i po podpięciu zasilania przytrzymujemy ukryty pod spodem przycisk BIND na FC przez ok. 2 sekundy.

  • VTX jest fabrycznie zablokowany i ustawiając przez smart audio np. kanał Raceband 1, 2 czy 3 nie będziecie widzieli żadnego obrazu. Żeby go odblokować należy wcisnąć i przytrzymać przycisk koło portu USB, a następnie podłączyć baterię. Jeżeli nam się to udało wszystkie diody powinny zapalić się i świecić ciągłym światłem.

  • Dołączona ładowarka pozwala na ładowanie jednocześnie lipo 1S i 2S (w sumie 6 sztuk w tym samy momencie), choć ładowarki na USB raczej nie są najbardziej wydajnym rozwiązaniem. Baterie można ładować bezpiecznie i szybko używając np. ładowarki ToolkitRC M6

Kilka słów na koniec

Recenzję pierwszego Tinyhawka pisałem ok. rok temu i wtedy byłem pod wrażeniem tego jak inny, przemyślany i właściwie fajny jest ten model. Tinyhawk 2S zachowuje wszystkie cechy swojego starszego brata, ale wprowadza też kilka uprawnień. Nie zawsze chodzi o to, żeby dron miał jak najwięcej mocy i pozwalał na osiąganie ogromnych prędkości, a w tym obecnie prześcigają się producenci nowoczesnych whoopów. Tinyhawk na pakiecie 2S, wciąż będzie dostarczał mnóstwa frajdy z szybkiego latania, ale jednocześnie będzie także opcją, gdy ktoś stawia bardziej na stabilny lot w ciasnych otoczeniach, co czyni go bardzo fajnym i elastycznym modelem.

Do ideału właściwie brakuje mi tylko dwóch rzeczy.  Kamera choć jest przyzwoita, mogła by trochę lepiej radzić sobie z dynamiczną zmianą oświetlenia, a VTX osiągając 200mW pozwoliłby na trochę bardziej stabilne wideo.

Miałem też czasami trochę dziwne zachowanie podczas robienia flipów, tak jakby na chwilę odcinało napięcie, a quad lądował obrócony w całkiem inną stronę. Nie jestem pewien dlaczego tak się dzieje i nie zdarza się to zawsze, ale miałem kilka takich przypadków, więc miejcie to na uwadze.

Poza tymi aspektami, z którymi przecież, jeżeli ktoś chce, można sobie poradzić, to nie mam więcej zastrzeżeń i uważam, że kupując Tinyhawka 2S zdecydowanie nie będziecie tego żałować.


Emax Tinyhawk 2S
Sprawdź cenę


DronePromo

Zobacz także
Komentarze